karta win
Logowanie
teksty
świat się zmienia / nastają nowe czasy / każdy wtapia się w tłum / i
tylko szuka kasy / a ciebie starego i brudnego rebela / ten nowy
porządek zupełnie onieśmiela / bo z kim masz się ganiać skoro nie ma
zomowców / a szkoda ci czasu na zwykłych szalikowców / ciężkie jest
życie buntownika / bez armii czerwonej lądowań sputnika / ciężkie jest
życie anarchisty / bez ubeków milicji i taty komunisty / skończyły się
dawno złote lata cenzury / wszyscy starzy kumple wyjebali swoje
skóry / nie wąchają już kleju pościnali iroki / a z ciebie na ulicy
zobaczyłem ją na imprezie u świstaka / była całkiem fajna wysoka
jakaś taka / i wszyscy mówili na nią kicia / wtedy pomyślałem że to
babka mego życia / ja spawam piece tym zarabiam na życie / wieczorem
koledzy lekkie dragi i picie / a w nocy obrabiam w okolicy kioski / i
wyglądam jak koleś z olimpijskiej wioski / zaprosiłem ją do domu ona
trochę krzyczała / nie minęły dwie minuty cała mi się
oddała / ćwiczyliśmy przez noc całą kamasutrę / rankiem odeszła
szepnęła do jutra...
przyszła na prywatkę / spódniczkę miała w kratkę / alkoholu nie
szczędziła / więc się lekko podchmieliła / teraz siedzi pod ścianą / minę
lekko ma zakłopotaną / chyba wreszcie zrozumiała / że się całkiem
rozebrała / ona jest naga / zbyt dużo wypiła / ona już to wie / chyba
trochę przesadziła / po stołach tańcząc nago / wyglądała całkiem klawo /
i wszyscy wokół patrzyli / no i zdjęcia jej robili / teraz moralnego ma
kaca / wie że picie nie popłaca / dobrą opinię też straciła / masz
przesrane moja miła / ona jest naga... / spódniczka na
stefan od tygodnia gra na swej gitarze / talentu nie ma wcale ale
jeszcze wam pokaże / z pomocy dla powodzian antek ostał gary / gdy
zrobi jakieś przejście wszyscy mówią czary-mary / waldemar do
śpiewania w ogóle nie ma daru / wszystkie partie wokalu brzmią jak z
koszmaru / i wszyscy im mówią że to straszna żenada / a oni na to srają
bo to tylko zabawa / i nie mów im teraz że to inna epoka / bo oni tam
stoją i grają... pankroka / grają po garażach piździ ostro w
zimie / sąsiedzi im trują że nie mogą walić w kimę / a w tekstach
nie ma czasu na rozmowy / gdy zbliżają się nasze głowy / może ty
myślisz inaczej / a ja nie wiem jak cię przekonać / do swoich
racji / wspólnych wakacji / współwibracji i kolacji / nie wiem
co chcesz usłyszeć o czym potoczyć rozmowę / ale wiem wiem na
pewno / musi to być wyjątkowe / nieprzypadkowe / swoją głowę na kolanach
moich złóż / myślałem że jesteś moją wyspą / lecz ty dryfujesz jak
ja / abordaż się nie udał / chociaż chciałem czynić cuda...
twoje uda..
był to chłopak niczego sobie / lubił jajka i mleko krowie / lecz nie
jadał mięsa zwierząt / wolał już uprawiać nierząd / kochał bardzo swe
chomiki / trzymał się z dala od polityki / ortodoksem był wege
kultury / nie miał nawet pasa ze skóry / raz wpadł na pomysł
klawy / by zablokować mięsa dostawy / postanowił że wnet
powybija / każdego zwierza co do ryja / do działania więc
przystąpił / ani chwilę w plan nie zwątpił / lecz zaplątał się tylko
w krzaki / gdy poszedł do lasu wybijać ptaki / chciał podpalić lont pod
kukułczym gniazdem
płoną góry płoną knieje / ja się w głos z tego śmieję / przeskakuję
szczyty pola / gdzie jest dziś dziewczyna moja / wtem spostrzegłem tam
niedźwiedzia / przywitałem go ze śledzia / on wyciągnął dwie
butelki / dał na stół dobrobyt wszelki / przy biesiadzie wciąż
siedzimy / mędrkujemy i myślimy / i szukamy wciąż nowego / odpowiedzi na
dlaczego / a tym czasem tam na skraju / gdzie się kwiaty bielą w
maju / widzę jakąś dziwną postać / myślę jak się do niej
dobrać / psychodelia tak się zwała / krągłość piersi pokazała / była
kim jest on / siedzi u mnie od dwóch dni / trochę pije trochę śpi / skąd
ma klucz od moich drzwi / nie wiem / kim jest on / ciągle dręczy
mnie / jest w mej duszy w moim śnie / mówi że ma klucz od życia
bram / jaki klucz / co za pojeb co za młot /chce mi wcisnąć knot / on
zaraz wkurzy mnie / o nie / w ręku nóż / on ucieka już prawie upadł / nie
ma szans / skończył się już jego czas / to wiem / znowu sam / jest tak
dobrze mówię wam / cisza spokój w to mi graj / jego nie ma i jest
naj / tylko tak / czasem serce ściśnie żal / znowu tęskno czegoś brak / na
późna już noc patrzę na zegarek / wyciągam rękę sięgając po
browarek / nie ostatni pewnie dzisiaj / smutny przytulam się do
pluszowego misia / wtem przerywają ciszę czyjeś kroki / ja dziwnie
niespokojny rozglądam się na boki / a w drzwiach staje nie kto inny
jak ty / nagle mokro mi się robi chyba czuję łzy / masz takie
przekrwione oczy / gdzie się podział twój warkoczyk / co pozostaje w
mej pamięci / i do dziś mnie jeszcze kręci / ty nie jesteś już
jednak taka sama / ani młoda ani piękna ani nawet zadbana / wciąż
zliczasz fundusze / stojac obok krzaka / trzy zlote piecdziesiat / kupujesz
kwasniaka / kumpel ci mowi / sprawdz date waznosci / bo zoladek jest wredny /
i nie zna litosci / spogladasz na date / tam napis wtorek / spozyc przed
sroda / wiec wyciagasz korek / ty bierzesz lyka / sloneczko sobie swieci /
podajesz dalej / i tak kolejka leci / kumpel ci mowi / szczura troche czuc /
ty lekko sie krzywisz / i zaczynasz pluc / winko jak to winko / skonczyc sie
musi / reszta dla krasnali / choc wyjatkowo kusi / ty dopijasz do konca / dzis
